poniedziałek, 17 listopada 2008

Futurystyczny projekt ekologicznego statku


Pasjonaci pozyskiwania czystej energii są w stanie umieścić elektrownie wiatrowe i słoneczne prawie wszędzie, nawet na statku. Siła wiatru i promieniowanie słoneczne mają dostarczyć tyle energii, że potężna konstrukcja będzie przemierzać oceany bez kropli tradycyjnego paliwa.
Jest jednak duża niepewność, co do opłacalności ekonomicznej takiego projektu. Pod uwagę trzeba wziąć czas życia jednostki, planowane trasy, które będzie przemierzać i wydajność urządzeń. Inny problem to nadwyżka wyprodukowanej energii. Co z nią zrobić? Zasilać oświetlenie i wszelkie urządzenia elektryczne znajdujące się na okręcie – można, ale jeśli prądu będzie nadal za dużo?.
Pomysł sam w sobie ciekawy, ale czy taka jednostka kiedykolwiek wypłynie na wody, pokażą wskaźniki ekonomiczne.

piątek, 14 listopada 2008

Z komputerem w kieszeni

Współczesny człowiek nie może efektywnie pracować bez wygodnego, pewnego źródła informacji, które w maksymalnym stopniu ułatwi mu prowadzenie życia zawodowego i prywatnego. Tradycyjne, drukowane kalendarze-terminarze są popularnym i tanim rozwiązaniem, jednak dostęp do informacji wpisanych kilka lat lub nawet rok wcześniej, a także aktualizacja pewnych danych stają się trudne i czasochłonne. Jeszcze niedawno, wśród osób chcących korzystać z elektronicznych „przypominaczy”, popularne były różne modele organizerów, w których producent umieścił zapisane na stałe oprogramowanie do obsługi bazy adresowej, terminarza, kalendarza i innych drobnych czynności. Użytkownik miał dostęp do niewielkiej pamięci, w której zapisywał własne informacje. W razie awarii dane te często ulegały utraceniu, brakowało też obsługi języka polskiego. Rozwój techniczny spowodował, że urządzenia tego typu zaczęły w szybkim tempie ustępować miejsca znacznie nowocześniejszym, miniaturowym komputerom klasy palmtop.
Palmtopy nie mają napędów dyskowych, są wyposażone w klawiaturę lub – częściej - ekran dotykowy z możliwością rozpoznawania uproszczonego pisma odręcznego. Wszystkie dane przechowywane są w rozszerzalnej pamięci, podzielonej na część zawierającą system operacyjny oraz dostępną dla użytkownika (uruchamianie programów i przechowywanie plików z danymi). Producenci zaopatrują swoje wyroby w możliwość dwukierunkowej wymiany danych ze stacjonarnymi komputerami PC, dostęp do internetu i multimediów.
Wraz z palmtopem dostarczane są podstawowe aplikacje umożliwiające wygodną edycję bazy teleadresowej, sporządzanie notatek, organizowanie czasu, obsługę poczty elektronicznej, gry. Stworzono również dziesiątki tysięcy dodatkowych – bezpłatnych i komercyjnych – aplikacji, które zdecydowanie rozszerzają ich podstawowe możliwości. Dostępne są proste edytory tekstu, arkusze kalkulacyjne, bazy danych, programy graficzne, inżynierskie, naukowe, internetowe oraz wiele gier.
Komputery przenośne okazują się niezastąpione dla osób, których praca wymaga utrzymywania wielu kontaktów zawodowych, przechowywania szeregu informacji i częstego podróżowania. Pozwalają lepiej zorganizować czas, systematyzują bazę kontaktów, dzięki niewielkim wymiarom i masie stanowią w wielu przypadkach świetną alternatywą dla notebooków.
Ze względu na to, że palmtopy są przeznaczone do pracy w terenie, niezwykle ważne są gabaryty i masa urządzenia. Najmniejsze mają wielkość podręcznego notesika i można je
bez problemu schować w kieszeni (masa około 100 g). Są też modele dużo większe i cięższe, niemal dorównujące wielkością notebookom. Oczywiście najporęczniejsze dla typowego użytkownika wydają się najmniejsze urządzenia, lecz z niewielkimi wymiarami związane są pewne ograniczenia funkcjonalne, np. mały wyświetlacz o ograniczonej rozdzielczości. Decydując się na zakup, potencjalny użytkownik musi się jednoznacznie zdeklarować, czy ważniejsze są dla niego niewielkie wymiary przy zachowaniu dużej funkcjonalności, czy też większa uniwersalność kosztem gabarytów i ograniczonej mobilności.

Rynek palmtopów zmienia się dynamicznie. Rozwija się też rynek super mobilnych laptopów i komputerów typu net-pc. Praktycznie co kilka miesięcy prezentowane testy i materiały są przestarzałe. Powyższy tekst powstał 4 lata temu, ale może stanowić dobrą bazę do dalszych rozważań.

Jedno jest pewne - swiat szybko się zmienia, a z nim wymagania społeczeństwa...

Natura jako wzór


Siłę wiatru i spadającej wody już wykorzystujemy do wytwarzania prądu elektrycznego. Pora teraz na pozyskanie energii, ukrytej w głębinach wodnych i jej ruchu.
Naukowcy z Australii opracowali system, oparty na obserwacjach morskich organizmów z głębin: ich budowie i zachowaniu. I tak powstała koncepcja nazwana BioPower, bazująca na urządzeniach wytworzonych metodą mimikry, czyli wykorzystującą podobieństwo sztucznych tworów do istot żywych. Na razie projekt jeszcze na etapie badań laboratoryjnych, a jeśli projekt uda się wdrożyć w życie – dna oceanów pokryją się być może przedziwnymi, sztucznymi „roślinami” i „zwierzętami osiadłymi”, czyli urządzeniami do złudzenia przypominającymi kształtami głębinową florę i faunę. Technologiczne cuda będą poddawać się falowaniu wody, produkując przy okazji prąd elektryczny. Prąd przesłany będzie kablami do urządzeń naziemnych, aż wreszcie trafi do domów.

czwartek, 13 listopada 2008

GoLite od Philipsa na jesienne dni


Firma Philips prowadząc prace badawczo-rozwojowe, stworzyła nowe urządzenie, które wywiera równie pozytywny wpływ na ludzkie ciało, jak czyni to światło słoneczne. Urządzenie o nazwie GoLite Blu, nadaje się idealne na okres jesienno-zimowy, kiedy dni są krótkie i można odczuwać brak światła słonecznego.
Urządzenie za pomocą niebieskich diod LED emituje światło o częstotliwości 470nm, które jak stwierdzono, wywiera pozytywny wpływ przypominający działanie światła słonecznego. Lampa świeci z niską intensywnością więc nie męczy oczu tak, jak większość innych tego typu produktów. Dodatkowo praktycznie nie występuje promieniowanie UV. GoLite Blu spełnia wszystkie wymagane testy bezpieczeństwa.
Cena urządzenia to 279$.

czwartek, 6 listopada 2008

Słoneczny statek


Od 20 października po Bydgoszczy można przemieszczać się wodnym statkiem pasażerskim. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że jest to pierwszy w Polsce tramwaj solarny. W Europie jest kilka takich jednostek, ale tylko ten pływa jako statek pasażerski. Tramwaj "Słonecznik" – bo takie imię nadano nowemu wodnemu tramwajowi solarnemu, może pomieścić 28 osób. Ceny biletów kształtują się na takim samym poziomie, co w tradycyjnych tramwajach. Rejs po Brdzie kosztuje 2,20 zł (cena biletu normalnego). Bilet ulgowy można kupić po 1,10 zł.

środa, 5 listopada 2008

Innowacja słoneczna


Nagrodę w wysokości 25 000 $ od "Davidson Fellow award" odebrał 12-letniego William Yuan, który opracował innowacyjne komórki fotowoltaiczne absorbujące 500 razy więcej światła niż najnowocześniejsze baterie słoneczne.
Williamowi Yuan’owi udało się stworzyć trójwymiarowe ogniwa, zamiast dotychczas stosowanych dwu-wymiarowych. Chłopiec od trzech lat pracował w zespole First Lego League (FLL) i poznawał tajniki nanotechnologii oraz wykorzystania energii odnawialnej. Efektem jego pracy było wytworzenie solarów 3D, czyli wysoko efektywnych, trójwymiarowych komórek fotowoltaicznych, wykorzystujących światło widzialne oraz pasmo UV. Chłopakowi udało się pokonać opór ruchu elektronów w nanorurkach i osiągnąć dzięki temu większą efektywność pracy ogniw fotowoltaicznych.

wtorek, 4 listopada 2008

Samowystarczalny dom w górach


Zespół szwajcarskich architektów z Departamentu Architektury w Zurychu zaprojektował wyjątkowo energooszczędny dom. Dom - Studio Monte Rosa - leży na wysokości 2810 m n.p.m, stanowi przystań dla narciarzy i turystów wysokogórskich (może dać schronienie 125 gościom). To wyjątkowa budowla, przepięknie błyszcząca w słońcu, w której znajdują się pokoje hotelowe w niczym nie przypominające tradycyjnych prostokątnych pomieszczeń. Układ ścian jest zaskakująco nieregularny, a zagospodarowanie przestrzeni przypomina wystrój z górskiego, ale luksusowego schroniska. W budynku mieści się także pokaźnej wielkości restauracja, z przeszklonymi tarasami widokowymi. Dzięki wykorzystaniu siły promieniowania słonecznego dom jest wyjątkowo energooszczędny, a prąd z ogniw fotowoltaicznych wystarcza na pokrycie 90% zapotrzebowania energetycznego budynku.